Very personal blog, o moich pasjach. O wszystkim tym, co czyni mnie naprawdę VERY HAPPY and FIT ;)
wtorek, 2 kwietnia 2013
I just wanna make you sweat;)
Witam, po długiej przerwie... Święta!Lenistwo,obżarstwo,telewizji oglądactwo (nie mogłam przecież przegapić "Kevina w Nowym Jorku").
Ostrzegam: dziś będzie trochę niepoważnie, bo jest 2 kwietnia i wciąż jestem w nastroju do żartów;)
W celach profilaktycznych poszłam w sobotę na spinning ( o samym spinningu rozwlekę się okrutnie innym razem, bo to temat rzeka), po treningu zaliczyłam jeszcze oczyszczającą saunę, potem poświęciłam jajka i inne i byłam gotowa do świąt. Obiecałam sobie w duchu: oszczędzaj się kobito. Ale potem wjechał na stół mazurek mamy i wszystko szlag trafił!
Bałam się wejść na wagę dzisiaj. Zebrałam się w sobie, wszak lubię sporty ekstremalne: weszłam i niespodzianka: żadnych drastycznych zmian.
Zmotywowałam się bardzo, podbudowałam ego i błyskawicznie torbę treningową spakowawszy, popędziłam do Fitness Academy, kontynuować trening MILON.
"Zainstalowałam się" w sali, kartę wsunęłam(chipem do góry; )i zaczęłam trening. Oczywiście zjawił się trener Piotr i sprawdził co robię, ale ja już wiadomo: "stary wyjadacz" i dam radę. Potem jeszcze wracał (za każdym razem jak akurat łapałam zadyszkę na orbitreku) żeby zapytać: czy wszystko ok i czy żyję, czy temperatura w sali nie za wysoka, albo nie za niska- no uparł się gadać ze mną jak akurat na tym nieszczęsnym orbitreku lało mi się po plecach. No, ale trudno, przynajmniej widać było, że nie oszukuję ;)
Podczas treningu ogromne znaczenie ma dla mnie muzyka, dlatego zainstalowałam na sobie sprzęt:opaska na ramię z smartfonem i moją ulubioną muzyką (opaskę dostałam od Mikołaja:) zawsze wybieram sobie dziwaczne prezenty i potem moi biedni rodzice biegają po Dechatlonie z obłędem w oczach. Opaska jak ta lala, muzyka świeżutka i co z tego ja się pytam, jak Samsung ma słuchawki do d.... za duże? za małe? Pojęcia nie mam, wypadają mi z uszu i skupić się nie można:(
Eh, dalam radę bez swojej muzyki, choć to COŚ co czasem leci w klubach fitness, to temat na osobny tekst. Może nawet zrobię listę fitness przebojów w stylu: I just wanna make you sweat. Oł jeah! I tym optymistycznym akcentem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz