Very personal blog, o moich pasjach. O wszystkim tym, co czyni mnie naprawdę VERY HAPPY and FIT ;)
czwartek, 28 marca 2013
Transformers, czyli trening obwodowy Milon.
No i udało się, zaliczyłam moją pierwszą sesyjkę na Milonie.
Udałam się wczoraj do Fitness Academy oczywiście, ze wsparciem (Monika- dzięki, cieszę się, że dziś masz się dobrze i zakwasów brak), przydzielono nam osobistego trenera, (Piotrusia też pozdrawiam;). Oprócz faktu, że zrobiłam z siebie kompletną blondynkę, nie rozumiejąc prostego przekazu: "chipem do góry", przy wkładaniu karty do urządzenia, uważam, że było świetnie.
Ok, teraz słów kilka o samym treningu, opisze to własnymi słowami, zainteresowanych odsyłam na stronę internetową, jest tam nawet filmek instruktażowy.
A co ja o tym myślę? że to super rozwiązanie, jeżeli nie chcesz tracić czasu na dopasowywanie parametrów maszyn do swoich potrzeb. Tu tylko wkładasz kartę (chipem do góry;)i dzięki funkcji MEMORY, każde urządzenie ustawia zapamiętane parametry. Siadasz, a maszyna zaczyna się dopasowywać do Twojego ciała, wygląda to trochę jak przemiana w transformers i jest bardzo ekscytujące:)
Na każdym urządzeniu wykonujemy określoną ilość ćwiczeń, lub w przypadku urządzeń kardio, czyli rowerka (mojego ulubionego oczywiście) i orbitreka, gdzie ćwiczymy po 4 minuty. Trening składa się z dwóch obwodów, czyli ćwiczymy po dwa razy na każdym urządzeniu. Wszystko razem trwa około 35 minut.
Milon znajduje się w osobnej salce, ale oszklonej, więc można pooglądać sobie ładnych panów przez szybkę;)
Poniżej zdjęcie owej sali, niestety be panów.
Komu polecam? Osobom,które nie mają całego dnia na "lansowanie się" w fitness clubie.Osobom, które skoncentrowane są na dobrym wykonywaniu ćwiczeń. A przede wszystkim wszystkim tym, którzy lubią nowości. Z tego co się zdążyłam zorientować, Milon jest tylko w Fitness Academy i posiadaczom karnetu lub karty multisport przysługuje tak zwana" jazda próbna", czyli pierwsze wejście bezpłatne, ale oczywiście warto się upewnić.
Ja jestem "zajawiona" na ten trening. Wracam tam jutro.
A w przyszłym tygodniu testuję taniec na rurce :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz